H jak Humanizacja

Humanizacja według słownika to «dostosowanie jakiejś dziedziny życia do potrzeb i możliwości człowieka, zgodnie z zasadami humanizmu»1.

Humanizacja porodu? Kiedy się postrzega poród jako proces fizjologiczny brzmi sztucznie jak „humanizacja kichania”. Z tej perspektywy faktycznie może to brzmieć absurdalnie, jednak poród to więcej niż proces na poziomie ciała, nigdy nie odbywa się w próżni, za to zawsze w powiązaniu z kulturą, w której żyje kobieta.

A nasza kultura postrzega i przedstawia nam poród jako zdarzenie medyczne a nie proces fizjologiczny nie mówiąc już o szerszym wymiarze – poród to doświadczenie ludzkie, poród to rytuał przejścia.

Dlatego potrzebujemy, nadal potrzebujemy mówić o humanizacji porodu, o przywracaniu go kobietom.

„uznanie kobiety jako ważnej i wartościowej ludzkiej istoty oraz stworzenie warunków, by doświadczenie porodu umacniało ją i dawało spełnienie, jest sprawą absolutnie zasadniczą, ponieważ to czyni kobietę silną, a dzięki niej silne staje się społeczeństwo”

Marsden Wagner

W eseju „Ryby nie widzą wody: potrzeba humanizacji porodu”2, z którego pochodzi ten cytat, Marsden Wagner niemal 25 lat temu zawarł wiele nadal trafnych spostrzeżeń na temat opieki okołoporodowej, potrzeby jej zmiany i strategii, które można wykorzystać w tym celu. Już wtedy było wiele dowodów naukowych na to, że medykalizacja ciąży i porodu jest szkodliwa a jej ograniczenie na rzecz wspierającej fizjologię opieki świadczonej przez położne jest bezpieczne.

Czym jest dostosowanie opieki okołoporodowej do naszych ludzkich potrzeb i możliwości?

To umieszczenie kobiety, bohaterki rytuału przejścia, w centrum.

To odłożenie na dalszy plan tabelek i wykresów i skoncentrowanie się na tej konkretnej kobiecie obejmowanej opieką i na jej dziecku. To wyjątkowa diada. Nie ma jeszcze swojego własnego wykresu, bo ich historia właśnie się pisze.

To wybranie osób, które jeszcze przed ciążą i w jej trakcie karmią poczucie kompetencji tej kobiety, co miesiąc, na każdej wizycie i nie próbują jej sprzedać żadnej ideologii czy technologii. Bycie tymi, które szanują kobietę i nie próbują przejąć kontroli nad jej życiem, nawet dla jej dobra.

Żeby to osiągnąć musimy widzieć wodę, widzieć fizjologiczny, społeczny i kulturowy kontekst, w którym wszystkie pływamy.

Poprzedni wpis „G jak Gwarancja”

Kolejny wpis „I jak Iluzja”


Jestem aktywistką porodową, od 2018 pod szyldem Planeta Poród. Więcej o mojej misji i przekonaniach przeczytasz w na stronie „O mnie.”

Alfabet to cykl wpisów, w którym nie podaję gotowych rozwiązań ale zachęcam do wzięcia udziału w serii eksperymentów myślowych, służących poszerzeniu perspektywy patrzenia na opiekę okołoporodową.


  1. Słownik języka polskiego, https://sjp.pwn.pl/slowniki/humanizacja.html ↩︎
  2. https://rodzicpoludzku.pl/baza-wiedzy/wiedza-o-porodzie-baza-wiedzy/sprawozdania-2005-125/ ↩︎

  • 25 listopada, 2025